Oburęczność

Spotkałam się z opinią, że u osób nadwydajnych hiper-aktywna jest prawa półkula mózgu. Otóż pozwolę się z tym nie zgodzić. Moim zdaniem obie półkule są nadaktywne, a w dodatku doskonale ze sobą połączone i nieustannie współpracują. Osoby nadaktywne mentalnie nie tylko są bardzo wrażliwe na bodźce płynące z otoczenia, bardzo empatyczne, ale też mają doskonałą zdolność logicznego myślenia i analizowania sytuacji.

Tak, jestem nadwydajna i oburęczna. I z tego, co czytałam, nikt nie zna przyczyn powstawania oburęczności. Podejrzewa się jedynie jakieś inne, dodatkowe okablowanie mózgu, które łączy w niestandardowy sposób obie półkule. I moim zdaniem to może być prawda.

Jako małe dziecko nie miałam pojęcia o swojej oburęczności. Byłam typowo praworęczna. Bardzo dobrze się uczyłam, nie miałam żadnych problemów w szkole, byłam dzieckiem grzecznym, bardzo zdolnym, miałam doskonałą pamięć i koncentrację.

Swoją oburęczność odkryłam przypadkiem i to dopiero w liceum. Zraniłam się poważnie w prawą rękę tuż przed ważnym egzaminem. Wiedziałam, że muszę ten sprawdzian jakoś napisać. A ponieważ nie byłam w stanie utrzymać długopisu w prawej ręce z powodu silnego bólu, odruchowo przełożyłam długopis do drugiej ręki i napisałam sprawdzian lewą. Nawet szczególnie się nad tym nie zastanawiałam. Myślałam (znowu!), że wszyscy tak mają i że to to jest normalne. Problem zaczął się wtedy, gdy nauczycielka oddawała sprawdziany. Przyczepiła się, że ten sprawdzian to ktoś inny za mnie napisał (charakter pisma się nie zgadzał). Musiałam jej pokazać i udowodnić, że to jest mój charakter pisma (tylko tej drugiej ręki). Napisałam przy niej kilka zdań. Więc się poddała i zaakceptowała sprawdzian. Bardzo dziwnie na mnie wtedy patrzyła.

Zaczęłam delikatnie podpytywać moich szkolnych kolegów, czy też tak mają. Oczywiście nikt nie potrafił niczego napisać niedominującą ręką. Sadzili takie kulfony, że nie dało się tego nazwać pisaniem ani odczytać. Ich litery wyglądały tak, jakby próbowały je pisać trzyletnie dzieci. Tak więc ze swoją nietypową umiejętnością znowu wyszłam na dziwoląga.

Ale to był moment, kiedy zaczęłam eksperymentować z pisaniem. Odkryłam, że potrafię nie tylko pisać lewą ręką równie dobrze, jak prawą, ale też potrafię pisać lustrzanym odbiciem (obiema rękami), od lewej do prawej i od prawej do lewej. Każdą ręką w każdą stronę. Zaskoczyło mnie z jaką łatwością się to odbywa. Niemalże automatycznie, bez mojego świadomego udziału. Mój mózg po prostu robi to zupełnie sam.

Tak ogólnie, to jestem osobą bardzo sprawną manualnie (mam tu na myśli motorykę małą). Oburęczność bardzo w tym pomaga. Obiema rękami potrafię posługiwać się nożem. Nie tylko pokroję cebulę w drobną kostkę, ale też obiorę jabłko czy ziemniaka trzymając nóż i w prawej i w lewej ręce. Potrafię grać na gitarze zarówno dla prawo jak i leworęcznych. Mój mózg jakoś automatycznie przełącza się na drugą rękę gdy go o to proszę. To samo z szydełkowaniem czy robieniem na drutach.

Jestem bardzo ciekawa czy osoby takie jak ja są gdzieś badane w laboratoriach medycznych i czy ktoś w ogóle próbuje dociekać i sprawdzać jak to działa i skąd się ta przypadłość bierze? Ciekawa jestem jaki procent dorosłego społeczeństwa to osoby oburęczne?

Oburęczność jest czasem obserwowana u małych dzieci, lecz mówi się, że jest ona tymczasowa i w wieku kilku lat zanika. A jeśli nie zanika, wiążą się z tym często problemy rozwojowe czy skłonność do niektórych chorób psychicznych w tym schizofrenii. U mnie było zupełnie inaczej. Jako dziecko nie wiedziałam, że jestem oburęczna. Bardzo szybko zaczęłam sięgać po wszystko prawą ręką. Nigdy nie próbowałam lewą. Po prostu prawą było wygodniej. Dopiero przypadek sprawił, że odkryłam w sobie tę cechę i niezwykłą umiejętność.

Moja oburęczność jest fajna. W niczym mi nie przeszkadza, a we wszystkim pomaga. Traktuję ją więc z jednej strony jako ciekawostkę, z drugiej jak taki bonus do mojej nadwydajności. I teraz, gdy już o niej wiem, często z niej korzystam.

I czy wy tez tak macie? Czy są tu inne oburęczne osoby? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach. Napiszcie o swoich doświadczeniach.

Dodaj komentarz